Branża mleczarska pod lupą UOKiK

Branża mleczarska pod lupą UOKiK

- To nie opis polskiej wsi z XVI wieku, lecz umowa mleczarni z rolnikiem w 2018 roku - takim komentarzem opatrzona została niedawna publikacja Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w której przeanalizowano umowy i stworzono rekomendacje dla branży mleczarskiej.

- W lipcu 2017 r. weszła w życie ustawa o przewadze kontraktowej. Jedno z pierwszych wszczętych postępowań dotyczyło relacji pomiędzy przetwórcami mleka, a ich dostawcami. Urząd sprawdził umowy sprzedaży, dostawy i kontraktacji. Efektem jest raport, w którym wskazał, jakie rozwiązania są dobre, a które mogą stanowić praktyki nieuczciwie wykorzystujące przewagę kontraktową - informuje UOKiK.

Obraz płynący z raportu nie jest pozytywny. Mleczarnie dają sobie prawo do rozwiązania umowy z dostawcami z dnia na dzień czy zakazują im kontraktów z innymi zakładami.

Największe zastrzeżenia UOKiK budzi jednak klauzula wyłączności i konsekwencje z nią związane - chodzi o sytuacje, kiedy dostawca ma obowiązek wydać mleczarni całe wyprodukowane mleko - Zdaniem urzędu, nie powinien być on zmuszany do dostaw tylko do jednego zakładu mleczarskiego, tym bardziej jeżeli zagrożone jest to  karą umowną - czytamy w raporcie.

W raporcie poświęcono także uwagę kwestiom związanym z jakością mleka i spełnianiem standardów określonych w przepisach. Zastrzeżenia urzędu budzi fakt, że przetwórcy kupują mleko, które nie spełnia wymogów jakościowych np. za dużo jest w nim drobnoustrojów lub dostawca nie ma aktualnego zaświadczenia sanitarno-weterynaryjnego - Nie można tu mówić o nieuczciwym wykorzystaniu przewagi kontraktowej, ale taki produkt w ogóle nie powinien trafić do obrotu. Są to jednak tylko sporadyczne przypadki, większość mleczarni zastrzega sobie prawo nieodebrania mleka, jeżeli nie spełnia ono określonych wymagań.

Partnerzy