Ministerstwo Rozwoju i Technologii podkreśla, że projektowane zmiany w prawie budowlanym mają na celu wspieranie przedsiębiorców i rozwój odnawialnych źródeł energii (OZE), a nie tworzenie zbędnych barier. Podczas konferencji prasowej 17 lipca minister Krzysztof Paszyk oraz wiceminister klimatu i środowiska Miłosz Motyka wyjaśniali kwestie dotyczące progów pojemności magazynów energii, które budziły obawy inwestorów.
„Dbamy o przedsiębiorców - nie chcemy tworzyć prawa, które stawia bariery rozwojowi firm i branży OZE. Nie taka była intencja Ministerstwa Rozwoju i Technologii. Chcemy, by przepisy budowlane wspierały inwestycje, a nie je utrudniały. Chcemy rozwijać tę branżę i stworzyć jak najwięcej możliwości na włączanie się małych instalacji, także w ramach gospodarstw domowych, do systemu odnawialnych źródeł energii” - mówił minister Paszyk.
Minister zapowiedział ponowną analizę progów pojemności magazynów energii, aby przepisy były przyjazne dla inwestorów przy jednoczesnym zachowaniu wysokich standardów bezpieczeństwa. „Przeanalizujemy ponownie kwestię progów pojemności magazynów energii, od których będą jakiekolwiek obowiązki wymagane od inwestorów. Jestem przekonany, że znajdziemy kompromis między swobodą instalowania, znoszeniem niepotrzebnych barier i obowiązków, a wymogami bezpieczeństwa” - podkreślił.
Wiceminister Miłosz Motyka zaznaczył, że celem jest wspólne stanowisko branży i administracji, które uwzględni potrzeby rynku i bezpieczeństwo budownictwa: „Inwestując w magazyny energii chcemy dać szansę na rozwój nowych technologii i w ogóle rynku magazynów energii. Słyszymy wnioski merytoryczne płynące ze strony branży OZE, jak nowe technologie są też bezpieczne dla budownictwa i architektury oraz że te przepisy pożarowe powinny być uwzględniane. Liczymy tutaj na wspólne stanowisko i będziemy do tego wspólnego stanowiska dążyli.”
Minister Paszyk stanowczo zdementował też nieprawdziwe informacje, że projekt rozporządzenia uderzy w producentów styropianu: „Polscy producenci styropianu nie będą poszkodowani. To nieprawda, że rozporządzenie uderzy w branżę.”
Podkreślił, że projekt jest neutralny technologicznie i produktowo, a jego celem jest przede wszystkim bezpieczeństwo użytkowników budynków oraz podniesienie standardów jakości. Proces legislacyjny jest prowadzony w pełni transparentnie i z udziałem ekspertów oraz przedstawicieli branży, a sam minister zapewnił, że „proces legislacyjny został objęty ochroną antykorupcyjną. Będzie w pełni transparentny od początku do końca.”
Nowe przepisy nie mają zmieniać zasad konkurencji, a jedynie wprowadzać minimalne, niezbędne normy bezpieczeństwa i jakości, opracowane z udziałem niezależnych ekspertów.
Minister Paszyk zwrócił także uwagę na polityczne tło dyskusji, wskazując, że wcześniejsze rządy miały czas na przygotowanie tych regulacji: „Chcę przypomnieć, zwłaszcza panu posłowi Budzie, że on i jego poprzednicy z PiS mieli blisko 4 lata, żeby wywiązać się z ustawowego obowiązku i przygotować to rozporządzenie. Próby zakończyły się fiaskiem. My podjęliśmy ten proces w pełni transparentnie.”
Jak zapewnia ministerstwo, projektowane zmiany to nie atak na przedsiębiorców, lecz wyraz odpowiedzialności państwa za bezpieczeństwo obywateli i uczciwe zasady na rynku.