Mimo, że notowania ropy Brent od kilku tugodni wahają się w sposób nieznaczny, koszty paliwa na polskich stacjach bezzynowych systematycznie rosną i nic nie wskazuje na przerwanie tej tendencji.
Dla kierowców jedynym pocieszeniem może pozostać fakt, że paliwo wciąż pozostaje dużo tańsze niż rok temu oraz to, że dynamika zmian cały czas nie jest duża.
Detaliczne ceny paliw rosną od połowy maja. Właściciele stacji, są zmuszeni podnosić ceny, aby ratować rentowność biznesu. W tej sytuacji tylko wyraźny spadek cen na rynku hurtowym może zatrzymać podwyżki na stacjach. W tym tygodniu najwyższą podwyżkę odczuli tankujący 95-oktanową benzynę - jej średnia cena wzrosła o 4 grosze do poziomu 4,27 zł/l.
Według prognoz portalu e-petrol.pl, kolejny tydzień przyniesie kolejne podwyżki. Przewidywane przedziały cenowe dla poszczególnych gatunków paliw wyglądają następująco: 4,27-4,39 PLN/l dla benzyny 95-oktanowej, dla diesla 4,20-4,32 PLN/l i 1,97-2,05 PLN/l dla autogazu.