Od lutego w życie wchodzi "Mały ZUS", z którego skorzysta nawet 320 tysięcy przedsiębiorców o ile podali kwoty do rozliczeń zgodne z rzeczywistością. ZUS zapowiada kontrole wyliczeń.
Mały ZUS plus to ułatwienie dla przedsiębiorców, których zyski są stosunkowo niewielkie. Składki dla najmniejszych firm mają być liczone proporcjonalnie od dochodu i niższe średnio o kilkaset złotych miesięcznie. By skorzystać z nowego rzowiązania w 2020 roku trzeba wykazać roczny przychód za 2019 rok nie przekraczający 120 tysięcy złotych.
Jak alarmują jednak eksperci, w małym ZUS-ie kryje się pułapka. Przedsiębiorcy muszą jednak uważać na kwoty podawane do rozliczeń, bowiem będą one szczegółowo sprawdzane przez kontrolerów - zapowiada Gertruda Uścińska, prezes ZUS.
Problem z poprawnymi wyliczeniami mogą mieć m.in. ci przedsiębiorcy, którzy w zeszłym roku wliczyli składki na ubezpieczenia do kosztów uzyskania przychodu.
- Dochód z rozliczenia podatkowego może być mylący dla tych przedsiębiorców. Nowe przepisy wyraźnie mówią bowiem, że prowadzący działalność, który w zeszłym roku wliczył składki na ubezpieczenia w koszty prowadzonej działalności, musi je teraz doliczyć do dochodu – stwierdza Michał Kowalski, doradca podatkowy z KNDP w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.
Zdaniem Michała Kowalskiego, najlepszym rozwiązaniem dla przedsiębiorców będzie zwrócenie się do księgowej o pomoc. Powinni to zrobić zwłaszcza przedsiębiorcy, którzy na co dzień samodzielnie prowadzą swoją księgowość.